Zwalczyliśmy spam w komentarzach (i spam w komentarzach nie wygrał)

W całym Internecie znikają sekcje komentarzy.

Od znanych witryn z wiadomościami po te, które dzielą przestrzeń marketingową online, coraz więcej witryn odrzuca to skromne małe pole tekstowe u dołu postu. I szczerze mówiąc, nietrudno zrozumieć, dlaczego.

Po pierwsze, masz swoje dobre, stare komentarze spamowe. Oto komentatorzy, którym jest bliski pomysł, że te linki do komentarzy, które nie są obserwowane, są cenne:

Zwykły.

Dopraw to trochę solidnymi poradami branżowymi.

Naprawdę dążę do złota!

Następnie masz swoje cienkie komentarze. Często pozostawione z (zakładamy) dobrymi intencjami, nie wnoszą wiele wartości do dyskusji:

Te biedne dusze zwykle kończą z dużą ilością głosów przeciw, a jeśli otrzymają głosy za, często jest to wyraźny znak, że szykuje się nikczemny plan MozPoint.

Czasami nawet najlepszych z nas kusi urok spamowania:

Wreszcie, żebyśmy nie zapomnieli, masz swoje podburzające komentarze. Te komentarze, choć być może na temat, są wykolejeniem lub po prostu wręcz niemiłe. Dzięki Bogu (lub dzięki TAGFEE) nie dostajemy tego zbyt wiele na blogu Moz, ale jestem pewien, że przeczytaliśmy ich wystarczająco dużo, aby przetrwać kilka wcieleń.

A moderowanie komentarzy to niewdzięczne, męczące zadanie. Chociaż walczymy w dobrej walce, spamerzy w komentarzach nieustannie szukają sposobów na obejście naszych barier, wbijając swoje linki w szczeliny w naszej zbroi. Moderowanie tych komentarzy zabiera cenny czas w pracowitym dniu pracy Mozzera.

Dlaczego więc walczymy o ich utrzymanie?

Na początku był blog.

Zanim zestaw narzędzi Moz Pro był nawet błyskiem w czujnikach optycznych Rogera, Moz był blogiem. Społeczność odważnych ludzi, która łączy siły, by stawić czoła tajemnicom i wyzwaniom SEO. Jeśli spojrzysz wstecz na lata i przejrzysz wiele, wiele komentarzy, zaczniesz zauważać kilka rzeczy:

  • Ludzie uczyli się od siebie nawzajem.
  • Ludzie opierali się o siebie.
  • Ludzie tworzyli sieci i kultywowali związki, które inaczej mogłyby nie rozkwitnąć.
  • Google twierdzi, że są dobre dla SEO i nie będę walczyć z Google.

    Nie chcę tutaj umniejszać sentymentu, ale trzeba powiedzieć: sprytni ludzie w Google jasno dali do zrozumienia, że ​​zdrowa, tętniąca życiem społeczność internetowa jest jednym ze znaków jakości witryny. Komentarze można uznać za nieodłączną część tego, co stanowi dobrą (nie, a nawet świetną) treść, a nawet zostały zauważone w jednym lub dwóch fragmentach z polecaniem.

    Nie wiem jak ty, ale nie jestem osobą, która spiera się z Big G.

    Ale zawsze był spam w komentarzach. Dlaczego teraz ci zależy?

    Spam w komentarzach nie jest nowym ani nowym zjawiskiem. To nękanie blogów prawie od czasu, gdy pierwsi publiczni blogerzy położyli palce na klawiaturze. Większość postów na blogach Moz pokazuje ślady szkodliwego, spamerskiego wpływu w sekcji komentarzy. Więc jaki był katalizator, który wzmocnił naszą determinację?

    To stało się irytujące.

    Autorzy wkładają serce i duszę w tworzenie swoich postów. Poświęcają cenny czas ze swojego zwykłego dnia pracy, angażując się w sekcję komentarzy, odpowiadając na pytania i prowadząc przemyślaną dyskusję. Zasługują na coś lepszego niż grupa spamerów, którzy chcą umieścić link.

    Czytelnicy poświęcają wiele godzin swojego niezwykle cennego życia na czytanie bloga. Niektórzy ludzie czytają nawet same rozmowy w komentarzach. Zasługują na skorzystanie z poświęconych godzin, na zainspirowanie się do włączenia się do rozmowy.

    Wiedzieliśmy, że musimy coś zrobić. Jednak to, co było, wydawało się niejasne.

    Zaczęliśmy coś zauważać. Kiedy promowaliśmy post z YouMoz na głównym blogu, gromadził więcej tego, co nazwalibyśmy wysokiej jakości komentarzami. Głębokie komentarze, które zadają trafne pytania, z szacunkiem podważają dany artykuł. Te posty były wstępnie spakowane z ich własnymi dyskusjami, które już trwają w pełnym toku od ich czasu na YouMoz; często kilka pierwszych komentarzy było angażujących i równie często były one głosowane za, aby pozostać na szczycie (blog automatycznie sortuje komentarze według popularności).

    I odwrotnie, gdy kilka pierwszych komentarzy do zupełnie nowego posta było cienkich, spamerskich lub w inny sposób niskiej jakości, wydawało się, że każda potencjalna dyskusja została przerwana. Wewnętrznie nasi autorzy Mozzera, tacy jak dr Pete i Rand, zaczęli zwracać na to uwagę. Otrzymałem kilka niepokojących pytań od innych, często udzielających się odpowiedzi. Na początku nie byłem pewien, jak rozwiązać ten problem. W końcu wydawało się, że już tyle robimy.

    Moderowanie komentarzy? Czek. Niektóre wyzwalacze wyłapują komentarze w kolejce, które codziennie usuwamy.

    Poddać każdy komentarz do zatwierdzenia przez redaktora? Nie, to utrudniłoby naturalne dyskusje, które sprawiają, że nasza sekcja komentarzy na blogu jest wyjątkowa. Nikt nie powinien czekać, aż moje poranne spotkania się skończą, zanim zaczną intelektualnie przekomarzać się z rówieśnikami.

    Zamknąć sekcję komentarzy? Nie ma mowy. To nigdy nie było na stole. Po prostu nie miało to sensu; Mamy to szczęście, że zdecydowana większość komentarzy na blogu jest wysokiej jakości.

    Sprowadzało się to do tego, że nasza sekcja komentarzy miała potencjał, aby pielęgnować nie tylko dobre treści, nie tylko świetne, ale także fantastyczne . 10X, jeśli wolisz ten termin. Najbardziej królewska zawartość poza Pałacem Buckingham.

    Okej, to może zajść trochę za daleko. Ale na blogu dzieje się coś niesamowicie wyjątkowego. Możesz zadawać pytania dotyczące piątku na tablicy, a Rand dołoży wszelkich starań, aby odpowiedzieć, w przemyślany sposób obalić lub omówić Twój punkt widzenia. Możesz poznać swoich rówieśników w branży, która jest w dużej mierze zamknięta za ekranem pół świata dalej. Można z nimi żartować, nie zgadzać się z nimi, metaforycznie przybijać im piątkę. I nie ogranicza się to do stosunkowo małej liczby znaków, ani nie ma presji, aby zatwierdzić prośbę o dodanie do znajomych od kogokolwiek, z kim właśnie gorąco debatowałeś.

    Musieliśmy to zachować.

    I wtedy opracowaliśmy nasz wielki eksperyment.

    Zaczęliśmy wysiewać pytania do dyskusji jako pierwszy komentarz.

    Zainspirowani witrynami takimi jak New York Times z opcją komentowania „NYT Pick”, zdecydowaliśmy, że jest lepszy sposób.

    Podziwiaj tę ładną złotą odznakę!

    Przez tydzień sierpnia (od 1 sierpnia do 5 sierpnia) prosiłem autorów, aby zadali pytanie do dyskusji, coś, co zainicjuje przyzwoitą rozmowę w komentarzach na początku, zanim będzie można nawet powiedzieć „dziękuję za fajny post”.

    To pytanie pojawi się u góry naszej sekcji komentarzy, pierwsza rzecz, którą czytelnik zobaczy po skonsumowaniu postu i potencjalnie poczuje się wystarczająco zainspirowany, aby podzielić się swoimi przemyśleniami.

    W rzeczywistości Rand rozpoczął to trochę za wcześnie, tym zingerem 29 lipca:

    Te pozytywne głosy wyglądały na bardzo obiecujące dla zrozpaczonego redaktora bloga.

    Należy pamiętać, że w większości przypadków publikowanie tych pytań do dyskusji jest procesem bardzo ręcznym. Obecnie nie mamy platformy zbudowanej do wyświetlania „polecanego pytania”. Zwykle publikujemy około godziny 12:00 czasu Seattle; aby te małe szczenięta dostały się na miejsce wystarczająco wcześnie, aby coś zmienić, …

  • Zostań do północy
  • Przyjmij tożsamość autora (oczywiście za zgodą), używając magicznych umiejętności administratora Moz
  • Opublikuj komentarz
  • Przekradnij się z powrotem na moje główne konto i – tak, oto zacieniony kawałek – kciukiem w górę, aby upewnić się, że pozostanie „na wierzchu” przez kilka godzin
  • Walczę z poczuciem winy wynikającej z tych drobnych zdrad (czyli gry w kciuka), ale „to dla większego dobra, przysięgam! Jak widać na powyższym zrzucie ekranu, ta wysoka widoczność – w połączeniu z gotowym do myślenia pytaniem – przyniosła więcej głosów pozytywnych w miarę upływu dnia. Niemal bez wątpienia każde wysiane pytanie w dyskusji pozostawało najczęściej wybieranym komentarzem do każdego posta w tym tygodniu. I wydawało się, że działa – coraz więcej komentarzy wydawało się być dobrej jakości. Świetna jakość. Czasami nawet fantastyczna jakość. (Po prostu zadrżałem.)

    To, co dla mnie spam, może być dla ciebie kanapką.

    Jakość to sprawa bardzo subiektywna. Nie mogę ręczyć za absolutną naukę tego eksperymentu, ponieważ był on bardzo mocno zakorzeniony w subiektywnej analizie komentarzy. Ale kiedy porównaliśmy wyniki z naszego tygodnia eksperymentu (od 01.08 do 08.05) z dwoma oddzielnymi tygodniami, w których nie podjęliśmy żadnego specjalnego wysiłku w komentarzach (18.07 do 22.07 oraz 27.06 przez 7 / 1), wyniki były wymowne.

    Przejdź do sedna – co się stało ?!

    Ręcznie przeglądając sekcję komentarzy w każdym poście, obliczyłem, ile komentarzy uważałem za wysokiej jakości lub przydatne, a które nie zostały podane przez autora , i ile komentarzy uważałem za tak cienkie lub spamerskie, że były szkodliwe dla sekcji jako całości .

    W tygodniu kontrolnym od 27 czerwca do 1 lipca 26% wszystkich komentarzy było wysokiej jakości, a 26% zawierało spam.

    W tygodniu kontrolnym od 18 do 22 lipca 23% treści było wysokiej jakości, a 29% zawierało spam.

    W tygodniu, w którym zadawaliśmy pytania do dyskusji, od 1 do 5 sierpnia, 35% wszystkich komentarzy było wysokiej jakości, a 11% zawierało spam.

    Mój subiektywny, nienaukowy eksperyment przyniósł świetne rezultaty. Od tego czasu poprosiłem naszych autorów o zadawanie pytań do dyskusji, aby rozpocząć dobrą rozmowę w komentarzach. Za każdym razem mogę anegdotycznie powiedzieć, że komentarz był bardziej żywy, bardziej otwarcie pomocny i bardziej żywy niż wtedy, gdy się nie wtrącamy.

    Lubisz to, naprawdę to lubisz!

    Rozstawione pytania do dyskusji mają więcej głosów pozytywnych niż regularnie zaplanowane najlepsze komentarze. Często zajmują pierwsze miejsca w dwucyfrowych liczbach, a to bardzo trafne pytanie do dyskusji zadane przez Gianlucę (wieloletniego zwolennika i mistrza społeczności Moz) przyniosło aż 27 kciuków skierowanych w stronę nieba:

    Ponadto ludzie odpowiadają na te pytania. Odpowiadają sobie na te pytania. Te pytania pomagają wprawić w ruch koła zębate, dodając kolejną warstwę przemyślenia do utworu, który w innym przypadku mógłbyś z przyjemnością przejrzeć, a następnie odbijać się w innym magicznym zakątku Internetu.

    Największym i najbardziej upokarzającym triumfem byłaby oczywiście pomoc w przekształceniu spamerów w zwolenników, zainspirowanie wszystkich do krytycznego myślenia i śmiałej komunikacji. Jeśli choćby jedna osoba zawaha się przed umieszczeniem linku promocyjnego i zamiast tego poprosi społeczność o radę, mój duch na zawsze spocznie spokojnie.

    Na końcu tunelu jest światło.

    Jasne, nadal istnieją spamerzy w komentarzach. Zawsze istnieli spamerzy w komentarzach. I chociaż boli mnie to powiedzieć, zawsze znajdą się spamerzy w komentarzach. To tylko część życia, którą musimy zaakceptować, jak błoto, które pojawia się podczas pięknego deszczowego popołudnia w Seattle lub gdy ostatni łyk pysznej kawy jest zmieszany z fusami.

    Ale chcę wam dać nadzieję, komentatorzy, czytelnicy i redaktorzy świata. Nie musisz poświęcać wewnętrznej dobroci sekcji komentarzy prowadzonej przez społeczność na rzecz niszczenia spamu. Jest inny sposób. I chociaż noc jest ciemna i pełna spamerów, jesteśmy wystarczająco silni i sprytni, aby nigdy się nie poddawać, trzymać się naszych wartości i pielęgnować dobro i pomoc, jakie możemy na naszym skromnym terytorium w Internecie.

    Nazywam się Felicia i jestem menedżerem marketingu treści Moz. Fakt: Neil Diamond napisał kiedyś do mnie tweeta. Jest w ramce na moim biurku.

    Marek Dąbrowski
    Marek Dąbrowski
    Specjalista ds. promocji
    - SEO Blog