Jak znaleźć i rozwiązać problemy z kanibalizacją słów kluczowych (w kilka sekund)

Jeśli prowadzisz swoją witrynę od kilku lat, prawdopodobnie będziesz mieć wiele stron / postów dotyczących tego samego tematu lub słowa kluczowego. To jest złe. Albo to jest?

Na przykład wyrażenie Google „freelancing SEO”.

Istnieją dwa różne posty z bloga Ahrefs na pozycjach # 7 i # 8:

Te rankingi zmieniają się regularnie, więc nie zdziw się, jeśli w SERPach sprawy wyglądają nieco inaczej.

Dzieje się tak, ponieważ kierujemy reklamy i ustawiamy w rankingu te same słowa kluczowe na obu stronach.

Ale więcej takich nieruchomości SERP to dobra rzecz, prawda?

Dlaczego więc jest to (potencjalnie) problem?

Dwa słowa: kanibalizacja słów kluczowych .

Co to jest kanibalizacja słów kluczowych? (i dlaczego jest to problem?)

Kanibalizacja słów kluczowych ma miejsce, gdy pojedyncza witryna internetowa (np. Ahrefs.com) nieumyślnie kieruje to samo słowo kluczowe w wielu postach lub stronach.

Wielu SEO uważa, że ​​to „dezorientuje” Google.

Zdjęcie pochodzi z diggitymarketing.com

Innymi słowy, uważają, że Google trudno będzie rozszyfrować, która strona (jeśli w ogóle) powinna zajmować pozycję w rankingu dla danego słowa kluczowego. W rezultacie czasami żadna ze stron nie będzie klasyfikowana pod kątem docelowego słowa kluczowego.

Zwykle jest to nieprawidłowe.

Pozwolę Patrickowi Stoxowi, publicystowi z Search Engine Land, wyjaśnić, dlaczego:

Słyszałem argumenty, w których ludzie twierdzili, że posiadanie wielu stron z tym samym hasłem w jakiś sposób dezorientuje wyszukiwarki. Cały ten pomysł jest niedorzeczny. Wyszukiwarki wiedzą, co znajduje się na poszczególnych stronach internetowych. Inni ludzie myślą, że czasami Google wyświetla niewłaściwą stronę dla wyszukiwanego hasła, ale to też nie jest w porządku. To, co uważasz za najlepszą, najbardziej odpowiednią stronę dla zapytania, może nie być tym, co wyszukiwarki uznają za najbardziej trafne. Zamiar wyszukiwania ma tutaj kluczowe znaczenie. Jeśli Twoja strona nie zawiera odpowiednich informacji lub jest otoczona artykułami lub stronami z informacjami „jak to zrobić” z Wikipedii, istnieje duże prawdopodobieństwo, że strony się nie wyświetlą.

Jak mówi Patrick, Google jest mądry. Prawie zawsze rozumie, o czym jest Twoja strona i czy pasuje do intencji wyszukiwarki dla określonego zapytania.

Dlatego nie można zmusić stron produktów do rangowania pod kątem zapytań informacyjnych.

Na przykład spójrz na SERP dla zapytania „najlepsze pomysły na wizytówki”. Każdy wynik w pierwszej dziesiątce to post na blogu w formie listy. Brak stron produktów.

Sprowadza się to do zamiaru poszukiwacza; osoby, które szukają tego hasła, nie chcą oglądać stron produktów.

Ale to nie znaczy, że kanibalizacja słów kluczowych nie jest problemem…

Oto dwa powody, dla których tak jest :

1. Może to spowodować, że strona NIEPOŻĄDANA ma wyższą pozycję niż strona POŻĄDANA (tj. Ta, którą naprawdę chcesz uszeregować)

Wygoogluj wyrażenie „analiza linków zwrotnych konkurencji”.

Zobaczysz te dwa posty zajmujące pozycje # 6 i # 7:

Google uważa, że ​​oba te wyniki są trafnymi wynikami dla tego konkretnego wyszukiwanego hasła. I w pewnym sensie mają rację.

Problem w tym, że wynik na pozycji # 6 został opublikowany ponad 4 lata temu.

I dlatego zawiera mnóstwo zrzutów ekranu przedstawiających bardzo stary interfejs użytkownika Ahrefs.

To także całkiem krótki post. (Dokładnie 1278 słów). Obecnie liczba słów rzadko jest najlepszym wyznacznikiem jakości. Ale dla porównania, większość naszych niedawno opublikowanych szczegółowych postów z łatwością zawiera ponad 2 tys. Słów.

Ale wynik na pozycji # 7 jest znacznie bardziej dogłębnym postem, który opublikowaliśmy w 2017 roku.

Jest bardziej aktualny i oferuje lepsze porady.

Dlatego wolelibyśmy, aby ta strona miała najwyższą pozycję w rankingu.

W efekcie „kanibalizujemy” nasz ruch w sieci wyszukiwania.

Gdyby strona na pozycji # 6 nie istniała, prawdopodobnie strona znajdująca się obecnie na # 7 zajęłaby jej miejsce.

I nie jest to tylko problem z nieaktualnymi treściami.

Oto kilka innych powodów, dla których możesz chcieć, aby jedna strona miała wyższą pozycję niż inna:

  • Wyższy współczynnik konwersji: masz dwa posty na blogu na podobny temat (np. „Jak schudnąć” i „10 wskazówek dotyczących odchudzania dla mężczyzn”). Jeden z postów na blogu zawiera specyficzny dla posta magnes prowadzący, który konwertuje jak szalony. Drugi post na blogu nie. Którą stronę wolisz sklasyfikować pod kątem hasła „jak schudnąć”? To ten, który przekształca odwiedzających w potencjalnych klientów, prawda?
  • Wyższe marże zysku: masz w swojej witrynie dwa podobne produkty. Wybierzmy coś nudnego i nudnego, na przykład skarpetki. Oba produkty kosztują konsumenta mniej więcej tyle samo – 5 dolarów. Ale jeden z produktów to Twoja marka, a drugi jest sprzedawany przez firmę zewnętrzną (w Twojej witrynie). Którą stronę produktu wolałbyś umieścić w rankingu „kup skarpetki za 5 USD”? Jest to produkt marki własnej, ponieważ dzięki temu zarabiasz więcej (ze względu na wyższe marże).
  • Ale jest inny, ważniejszy powód, aby unikać kanibalizacji słów kluczowych…

    2. Może skutecznie obniżyć rankingi dla obu stron

    W powyższym przykładzie mamy dwie podobne strony w rankingu na pozycjach 6 i 7.

    Ale dlaczego żadna z tych stron nie zajmuje pierwszego miejsca?

    Cóż, może być wiele powodów.

    ALE… może to być spowodowane rozmyciem linków (i treści).

    Pozwól mi wyjaśnić.

    Liczba (i jakość) linków zwrotnych kierujących do strony jest istotnym „czynnikiem rankingowym”.

    Po prostu spójrz na dowolną 10 najlepszych stron rankingowych dla dowolnego słowa kluczowego z liczbą operacji wyszukiwania. Prawie zawsze będzie duża liczba linków prowadzących do strony.

    Wskazówka: użyj przeglądu SERP w Eksploratorze słów kluczowych, aby sprawdzić liczbę ref. domeny dla 10 najlepszych stron w rankingu

    Przejdź do Eksploratora słów kluczowych, wprowadź dowolne słowo kluczowe, a następnie przewiń w dół do Przeglądu SERP.

    Spowoduje to wyświetlenie 10 najlepszych stron w rankingu Google dla tego zapytania. Pokazuje również liczbę odsyłających domen wskazujących na każdą stronę.

    Jak widać, każda z 10 najlepszych stron w rankingu pod kątem „analizy linków zwrotnych konkurencji” ma sporo linków przychodzących.

    Oznacza to, że prawdopodobnie będziemy potrzebować tego samego, jeśli nie więcej linków zwrotnych kierujących do naszej strony, aby pokonać te wyniki w SERP.

    Ale jeśli masz dwie podobne strony, wszelkie linki przychodzące są skutecznie rozdzielane między te dwie strony.

    Na przykład, oto profil linków zwrotnych do naszego badania SSL:

    A oto profil linków zwrotnych dla naszego przewodnika HTTP vs. HTTPS dla SEO:

    Obie te strony mają pozycję „SSL SEO”. Pierwszy na pozycji # 9. A ten ostatni na pozycji # 10.

    Więc o co chodzi?

    Cóż, wyobraź sobie, że łączna liczba odsyłających domen (164 + 129 = 293) wskazuje na jedną stronę; ta strona prawie na pewno zajęłaby wyższą pozycję niż pozycja 9 lub 10. Może nawet przebić pierwszą trójkę.

    I to nie jedyny problem.

    Problemem może być również rozcieńczanie treści.

    Na przykład mamy kilka postów na blogu na temat „budowania zepsutych linków”.

    Każdy z tych postów zawiera cenne informacje. Ale żaden z nich nie oferuje wiodących zasobów w branży.

    Zasadniczo jeden potencjalnie świetny post został podzielony na trzy przeciętne posty.

    Z tego powodu żaden z tych postów nie przyciąga wielu linków zwrotnych.

    Obecnie pracujemy nad skonsolidowaniem i odświeżeniem tych postów w jeden. Więc może to już nie być problemem do czasu, gdy będziesz czytać ten artykuł.

    Mimo to jeden z tych postów plasuje się obecnie w pierwszej trójce pod względem „zepsutego budowania linków”.

    Ale gdybyśmy skonsolidowali wszystkie świetne rady ze wszystkich trzech postów w jeden epicki post, prawdopodobnie byłby on bardziej „aktywnym zasobem” niż którykolwiek z naszych obecnych trzech postów.

    A gdyby więcej osób miało do niego linkować, prawdopodobnie zająłby wyższą pozycję – może nawet # 1.

    Zastrzeżenie do zasady: kiedy kanibalizacja słów kluczowych nie jest problemem

    Jeśli zajmujesz pozycje # 1 i # 2 dla tego samego słowa kluczowego i utrzymujesz te pozycje przez dłuższy czas, nie musisz się martwić kanibalizacją słów kluczowych.

    Przykład:

    Bodybuilding.com zajmuje obecnie pierwsze i drugie miejsce w kategorii „trening pleców i bicepsów”.

    Oba te stanowiska zajmowali również konsekwentnie przez ponad 6 miesięcy.

    Dlaczego więc chcieliby „rozwiązać” ten problem?

    Nie zrobiliby tego.

    W rzeczywistości nie tylko zajmują dwie pozycje z najwyższym CTR. Ale w ten sposób skutecznie obniżają również liczbę kliknięć w konkurencyjnych witrynach.

    Chcieliby „naprawić” ten problem tylko wtedy, gdyby ranking strony na pozycji 1 był w jakiś sposób gorszy niż strona na pozycji 2. Na przykład, jeśli współczynnik konwersji na stronie zajmującej najwyższe pozycje w rankingu był niższy niż na drugiej stronie lub jeśli współczynnik odrzuceń był – z jakiegokolwiek powodu – niezwykle wysoki na stronie zajmującej najwyższe miejsce w rankingu.

    Ale ponieważ Google bierze pod uwagę sygnały zaangażowania użytkowników (np. Współczynnik odrzuceń, czas przebywania itp.) Podczas rankingu stron, są szanse, że tak nie jest.

    Jak zidentyfikować problemy z kanibalizacją słów kluczowych (w SEKUNDACH)

    Oto dobra wiadomość:

    Uprościłem i zautomatyzowałem proces identyfikowania problemów z kanibalizacją słów kluczowych w Arkuszach Google. (Czytaj dalej, aby znaleźć link do arkusza kalkulacyjnego).

    Najpierw jednak przyjrzyjmy się żmudnemu i czasochłonnemu procesowi, z którego korzysta większość ludzi:

  • Wklej witrynę do Site Explorer;
  • Przejdź do raportu bezpłatnych słów kluczowych;
  • Eksportuj wszystkie słowa kluczowe do CSV ( uwaga : ułatwi to również życie, jeśli usuniesz nieistotne dane / kolumny);
  • Otwórz plik CSV w programie Excel (lub Arkuszach Google). Następnie posortuj słowa kluczowe od A do Z;
  • Ręcznie przejrzyj plik i zaznacz wszystkie zduplikowane słowa kluczowe;
  • To ostatnia część procesu, która jest najbardziej czasochłonna.

    Nie jest źle, jeśli Twoja witryna zajmuje tylko kilka słów kluczowych. Ale jeśli tworzysz ranking według tysięcy słów kluczowych, może to zająć godziny .

    Jeśli więc chcesz zautomatyzować ten proces, zrób kopię tego arkusza Google: pobierz go tutaj.

    WAŻNE: zrób kopię Arkusza Google… nie proś o dostęp do oryginału! Aby to zrobić, kliknij Plik> Utwórz kopię…

    Nadaj szablonowi nazwę, wybierz, gdzie chcesz go zapisać (na swoim Dysku), a następnie naciśnij OK.

    Będziesz mieć teraz w pełni edytowalną kopię pliku na swoim Dysku Google.

    Nie proś o uprawnienia do edycji oryginalnego dokumentu. Nie możemy udzielić tego pozwolenia, ponieważ spowoduje to zniszczenie oryginalnego szablonu dla wszystkich innych.

    Dodatkowo wysyła mi irytujące powiadomienia e-mail. Więc proszę, nie rób tego! ????

    Dla tych z Was, którzy wolą czytać, oto pisemna instrukcja:

    1. Eksportuj organiczne słowa kluczowe z Site Explorer Ahrefs

    Po pierwsze, musisz znaleźć wszystkie słowa kluczowe, które Twoja witryna plasuje za pomocą Site Explorer Ahrefs.

    Możesz to zrobić za pomocą raportu bezpłatnych słów kluczowych .

    Następnie kliknij filtr funkcji SERP i wyklucz wszystkie funkcje SERP, w których znajduje się Twoja witryna.

    Następnie wyeksportuj raport i pobierz plik CSV.

    2. Zaimportuj dane (z pobranego pliku CSV) do narzędzia Keyword Cannibalization Finder

    Otwórz swoją kopię Arkusza Google. Następnie przejdź do arkusza zatytułowanego „ 1. Ahrefs KW Export ” (prawdopodobnie będziesz na tym arkuszu domyślnie, ale warto go dwukrotnie sprawdzić).

    Upewnij się, że komórka A1 jest zaznaczona – po prostu kliknij ją raz kursorem.

    Przejdź do Plik> Importuj.

    Następnie prześlij eksport do pliku CSV raportu bezpłatnych słów kluczowych.

    Powinno pojawić się wyskakujące okienko – pamiętaj, aby zaznaczyć opcję „Zastąp dane w wybranej komórce”. Wszystkie inne opcje pozostaw bez zmian.

    Kliknij „Importuj dane”.

    3. Gotowe!

    To wszystko – po prostu przejdź do zakładki „wyniki”, aby zobaczyć wyniki.

    Powinieneś zobaczyć coś takiego:

    Jak widać, przegląda tylko hasła z więcej niż jedną stroną w SERP (tj. Potencjalne problemy z kanibalizacją słów kluczowych).

    To jest całkiem dokładne. Ale nie jest to w 100% niezawodne. Czasami zdarzają się fałszywe trafienia (np. Wersja strony z protokołami HTTP i HTTPs).

    Podaje słowo kluczowe (kolumna 1), aktualną pozycję w rankingu (kolumna 2), liczbę wyszukiwań (kolumna 3) i adresy URL (kolumna 4).

    Nie musisz spędzać godzin na przeszukiwaniu tysięcy adresów URL – wszystko jest zautomatyzowane! ????

    Ale teraz, gdy zidentyfikowałeś problemy z kanibalizacją, jak je naprawisz?

    Jak naprawić problemy z kanibalizacją treści (wskazówka: ZAWSZE nie musisz)

    Jak powiedziałem powyżej, nie zawsze trzeba „naprawiać” problemy z kanibalizacją słów kluczowych.

    Powinieneś skorzystać z powyższych porad i ocenić, czy „poprawka” jest potrzebna w każdym przypadku z osobna.

    Ale kiedy „problem” wymaga rozwiązania, jak to robisz?

    Oto dostępne opcje:

    Opcja 1. Dezoptymalizuj

    Jest to najlepsza opcja, gdy masz ranking strony dla kilku słów kluczowych (a tym samym otrzymujesz dużo bezpłatnego ruchu wyszukiwania). Wolisz jednak, aby nie zajmowało ono (przynajmniej) jednego słowa kluczowego, ponieważ „kanibalizuje” inną stronę.

    Nie chcesz usuwać strony, ponieważ nadal generuje ona dużo bezpłatnego ruchu w wynikach wyszukiwania z innych słów kluczowych.

    I nie chcesz go przekierowywać, ponieważ strona jest nadal cenna.

    Dlatego też najlepszą opcją jest próba dezoptymalizacji strony pod kątem tego konkretnego słowa kluczowego.

    Oto jak to zrobić:

  • Dezoptymalizuj samą treść: przejrzyj zawartość i usuń wszelkie odniesienia do tego niepożądanego słowa kluczowego. Zwykle nie robi to dużej różnicy (w końcu Google nie polega tylko na dokładnych słowach kluczowych), ale nie zaszkodzi.
  • Zmień dowolne linki wewnętrzne (szczególnie te z kotwicami bogatymi w słowa kluczowe): Jeśli masz jakieś wewnętrzne linki kierujące do niepożądanej strony, warto zamienić miejsce docelowe linków na żądaną stronę, nie obserwować ich lub usunąć je całkowicie. Linki z zakotwiczeniami bogatymi w słowa kluczowe mają tutaj najwyższy priorytet, ponieważ wszelkie linki zawierające niepożądane słowo kluczowe w tekście kotwicy mogą pomagać niepożądanej stronie w pozycjonowaniu dla tego słowa kluczowego, więc zmień kotwice na coś innego.
  • Poproś o zmianę wszelkich zakotwiczonych linków przychodzących (z witryn zewnętrznych): Oprócz linków wewnętrznych warto sprawdzić, czy jakiekolwiek zewnętrzne linki przychodzące prowadzą do tej konkretnej strony za pomocą niepożądanych słów kluczowych. Aby je znaleźć, możesz skorzystać z raportu Anchors w Site Explorer Ahrefs. Uwaga : w niektórych przypadkach może to być dość trudne, ponieważ musisz skontaktować się z witrynami z linkami i poprosić o zmianę łącza – niektóre witryny tego nie zrobią (lub po prostu całkowicie usuną Twój link).
  • Opcja 2. Scal

    To najlepsza opcja, gdy masz dwie bardzo podobne strony, które już są w rankingu dla tego samego słowa kluczowego.

    Przykład:

    Na blogu Ahrefs mamy dwa posty, które dotyczą terminu „SEO freelancing”.

    Jest ten:

    I ten:

    Obie zawierają dobre rady na ten sam temat. Dlatego nie chcemy usuwać żadnego z nich.

    Obaj mają też kilka linków przychodzących, które są cenne.

    Dlatego najlepszą opcją byłoby połączenie tych dwóch zasobów w jeden zasób „główny”.

    Następnie 301 inną stronę lub obie strony do nowego adresu URL.

    Pozwoli to zachować „sok z linków”. A ponieważ wszystkie linki prowadzą teraz do jednej strony (a nie dwóch), możemy nawet zająć wyższą pozycję w rankingu „SEO freelancing” i innymi pokrewnymi terminami.

    Opcja 3. Usuń

    To najlepsza droga naprzód, gdy:

  • Masz stronę o niskiej jakości, która potencjalnie „kanibalizuje” (tj. Kradnie ruch) podobną, ale lepszą stronę;
  • Ta strona nie oferuje żadnej wartości dla odwiedzających.
  • Ale zanim naciśniesz przycisk usuwania, zawsze sprawdź, czy strona zawiera linki przychodzące.

    Użyj Site Explorer Ahrefs, aby sprawdzić linki przychodzące przed usunięciem strony Przejdź do Site Explorer, wprowadź adres URL, a następnie sprawdź liczbę linków przychodzących.

    Jak widać, powyższa strona ma na przykład 17 linków zwrotnych z 16 odsyłających domen. ????

    Jeśli tak, nadal możesz go usunąć. Ale zawsze powinieneś dodać przekierowanie 301 z tej strony do podobnej (lub do strony głównej, jeśli ma to sens).

    Jeśli w ogóle nie ma linków przychodzących, możesz je po prostu usunąć bez obaw.

    Opcja 4. Noindex

    Działa to najlepiej w przypadku stron, które są przydatne dla odwiedzających (więc chcesz je zachować). Ale chcesz się upewnić, że nie zajmują one pozycji w wyszukiwarkach i potencjalnie kanibalizują innej strony.

    Strony kategorii blogów zwykle mieszczą się w tym segmencie.

    Przykład:

    Na blogu Ahrefs jedną z naszych kategorii blogów jest „budowanie linków”.

    Nadal masz dostęp do tej strony. Ale nie jest indeksowany… dlatego nie pojawi się w wynikach wyszukiwania.

    Zrobiliśmy to z dwóch powodów:

  • Aby uniknąć (potencjalnych) problemów z kanibalizacją: mamy ogromny przewodnik po budowaniu linków. Chcemy, aby było to klasyfikowane dla terminów takich jak „budowanie linków”. Nie chcemy, aby nasza strona kategorii blogów była pozycjonowana pod kątem takich słów kluczowych. (Tak, szansa na to jest bardzo niewielka, ale upewnienie się nadal nie jest szkodliwe).
  • Aby uniknąć wpadania osób na tę stronę: Strony kategorii blogów są przydatne do nawigacji w witrynie. Ale nie są tak przydatne jak strony docelowe bezpośrednio z SERP. W rzeczywistości, gdybyś szukał hasła „budowanie linków” i wynikiem nr 1 była nasza strona z kategoriami blogów poświęconych budowaniu linków, prawdopodobnie jak najszybciej kliknąłbyś przycisk Wstecz.
  • Z tych dwóch powodów nie indeksujemy wszystkich naszych stron z kategoriami blogów. I większość blogów robi to samo.

    Opcja 5. Canonicalize

    Tag kanoniczny (rel = „canonical”) to fragment kodu HTML, który definiuje główną wersję dla zduplikowanych, prawie zduplikowanych i podobnych stron. Innymi słowy, jeśli masz taką samą lub podobną treść dostępną pod różnymi adresami URL, możesz użyć tagów kanonicznych, aby określić, która wersja jest główna, a zatem powinna zostać zindeksowana.

    Jest to najlepsza opcja do wykorzystania, gdy masz dwie podobne strony, które musisz zachować (ponieważ obie są przydatne dla odwiedzających), ale chcesz, aby wyszukiwarki pozycjonowały jedną z tych stron w stosunku do drugiej.

    Oto jak wygląda tag kanoniczny:

  • Tagi kanoniczne: prosty przewodnik dla początkujących
  • Jak uniknąć problemów z kanibalizacją w przyszłości

    Rozwiązywanie problemów z kanibalizacją słów kluczowych, które narosły z biegiem czasu, może być trudne.

    Dlatego najlepszą opcją jest staranie się w pierwszej kolejności ich unikać.

    Na szczęście zrobienie tego jest dość proste. Po prostu musisz postępować zgodnie z tym procesem, gdy planujesz opublikować nową stronę lub post na blogu:

    Najpierw przejdź do Google i wykonaj „witryna: wyszukiwanie + docelowe słowo kluczowe.

    Na przykład, jeśli planujesz opublikować wpis na blogu o „budowaniu linków”, to będzie Twoje wyszukiwanie:

    Następnie sprawdź wyniki.

    Jeśli zauważysz stronę / post, który wydaje się już kierowany na to słowo kluczowe, możesz przemyśleć swoje docelowe słowo kluczowe dla nowej strony / postu.

    Możesz sprawdzić, czy ta strona / post jest w rankingu dla tego słowa kluczowego, wpisując w google rzeczywiste słowo kluczowe i sprawdzając SERP. Możesz też dodać to słowo kluczowe do Rank Trackera Ahrefs – to pokaże Ci pozycję, na której aktualnie zajmujesz.

    W przeciwnym razie idź dalej i zoptymalizuj dla tego słowa kluczowego.

    Końcowe przemyślenia

    Kanibalizacja słów kluczowych to gorący temat w świecie SEO.

    Niektórzy SEO uważają, że to duży problem, podczas gdy inni w ogóle nie wierzą, że jest to problem (ze względu na fakt, że Google całkiem nieźle radzi sobie z zrozumieniem intencji wyszukiwania).

    Ale uważamy, że może to być problem. Uważamy, że należy mieć na to oko i rozwiązywać problemy, gdy się pojawią.

    Dzięki naszemu narzędziu do wyszukiwania kanibalizacji słów kluczowych (w Arkuszach Google) znalezienie i zdiagnozowanie problemów z kanibalizacją powinno być łatwiejsze i szybsze niż kiedykolwiek.

    Daj nam znać w komentarzach, co myślisz o kanibalizacji słów kluczowych. ????

    Marek Dąbrowski
    Marek Dąbrowski
    Specjalista ds. promocji
    - SEO Blog